O Markusie Marcinkiewiczu

Prolog do przyszłości, która dopiero nadejdzie...

W drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych, Markus Marcinkiewicz był dziennikarzem publikującym w pismach o grach komputerowych, takich jak Secret Service, I/O, Click, czy Świat Gier Komputerowych. Gdy okazało się, że pluskwa milenijna to pic na wodę, pracował przez kilka lat przy produkcji gier komputerowych w Leryx Longsoft oraz Techlandzie. Nic nie wskazywało na to, aby jego życiową misją i pasją stała się windykacja!

W 2003 roku w jego życiu nastąpił przełom. Borykając się ze zleceniodawcami, którzy zalegali mu pieniądze, jeden z jego kolegów redakcyjnych zaproponował, by tak jak on, spróbował swoich sił w windykacji dla wrocławskiego KRUK-a. Szybko złapał wirusa windykacji i zrozumiał, że pomimo, że jeszcze kilka dni temu był przekonany jak będzie wyglądać jego przyszłość, musi z niej zrezygnować i rozpocząć podróż w nieznane, na bezdroża i pustkowia ludzkiej uczciwości i moralności.

Rozpoczynając pracę w zawodzie popełnił wiele błędów. Część z nich kosztowała go pracę. Został wyrzucony z KRUK-a za zbyt ostre rozmowy z dłużnikami. Był jednak przekonany, że tę porażkę może przekuć w sukces. Wyciągnął wnioski i gdy został zatrudniony w Biurze Windykacji AIG Bank Polska dawał z siebie wszystko, aby być liderem w swoim zespole! Jego windykacja ewoluowała i rozwijała się dzięki nowopoznawanym ludziom i nieustanną koniecznością adaptacji wszystkiego na potrzeby języka negocjacji z dłużnikami.

W efekcie przez kolejne lata pracował jako negocjator w eurobanku, Kancelarii Prawnej Lexus i CASUS Finanse! Tam też został doceniony i postawiono przed nim jego pierwszą misję menedżerską. Niedługo potem o jego sukcesie dowiedziano się w eurobanku i zaproponowano mu powrót, ale tym razem na stanowisko Lidera Zespołu, w którym kiedyś windykował.

Półtora roku później dostał propozycję pracy w BKK Wierzytelności, którą zarządzał jego dawny szef z KRUK-a i CASUS Finanse. Podjął wówczas najbardziej ryzykowną i dramatyczną w skutkach decyzję zawodową - przyjął posadę. Pod koniec 2009 roku skończyła się ona wyrzuceniem go z pracy w atmosferze wzajemnego niezrozumienia. Za decyzję odejścia z eurobanku zapłacił najwyższe ceny, jakie można było zapłacić, zarówno w życiu zawodowym, rodzinnym, jak i prywatnym. Do dziś czuje, że swoim odejściem zawiódł i rozczarował wiele osób, które na nim polegały w banku.

Bolesne doświadczenia nie złamały go. Mimo, że stracił wszystko. Podniósł się i walczył o swoją przyszłość. Został współzałożycielem firmy windykacyjnej ARMADA Polska w 2010 roku i do kwietnia 2014 odpowiadał w niej, w randze wiceprezesa zarządu, za procesy operacyjne. Kiedy uznał, że jego misja i rola dobiegła końca - sprzedał udziały, a później rozstał się ze Spółką w dniu 27 lutego 2015 roku. W tym samym dniu powołał do życia swój własny projekt windykacyjny - VEX!

VEX jest naturalną konsekwencją rozwoju zawodowego Markusa. Skutkiem wydanej w 2014 roku książki pt. "ZAWODOWY WINDYKATOR" i wizji firmy, która specjalizuje się w windykacji wierzytelności trudnych i ekstremalnie trudnych dla wierzycieli wtórnych. Wszystko co Markus dokonał od 2003 roku, wszystkie sukcesy i porażki, było tylko prologiem do przyszłości, która ma dopiero nadejść...

O tym między innymi jest jego książka "Zawodowy Windykator: Model Marcinkiewicza"...

  • Opinie o książce

    Książka Marcinkiewicza to świetny, życiowy i praktyczny poradnik dla każdego windykatora telefonicznego. Bez wyjątku na staż pracy każdy powinien ją przynajmniej przeczytać bo być może znajdzie w niej coś ciekawego, co może przydać się w jeszcze bardziej skutecznej windykacji dłużników - Marcin Nakielski, Alektum Inkasso

  • Opinie o książce

    Polecam! -Jacek Gadzinowski, gadzinowski.pl

  • Opinie o książce


    Nieważne, czy problem z dłużnikiem wymaga finezji skalpela, czy potęgi topora – „Zawodowy Windykator” to nie flirt z wierzytelnościami tylko narzędzie do szybkiego odzyskania pieniędzyGrzegorz Marczak, Antyweb.pl


  • Opinie o książce

    Jeżeli drogi Czytelniku interesują Cię praktyczne aspekty windykacji podane w sposób najlepszych amerykańskich bestsellerów, to trafiłeś na odpowiednią książkę. Zasady pracy przedstawione przez Marcinkiewicza przydadzą się nie tylko windykatorowi, ale praktyczne smaczki codziennej walki z dłużnikami i ich podejściem do życia są na tyle pomocne, że powinny stanowić biblię i elementarz każdego windykatora.
    Rozpocznij lekturę jak najszybciej drogi Czytelniku. Mi pozostaje czekanie na kolejne części “Zawodowego windykatora” oraz nadzieja, że Marcinkiewicz nigdy nie będzie mnie windykował. To byłoby wielce jednostronnie satysfakcjonujące doświadczenie. - Arkadiusz Hajduk, Prześwietl.pl